A teraz mam dla was recenzję książki, którą przeczytałam na wakacjach (dorwałam się koleżance do regału z książkami XD ). Książka się nazywa: "Most do Terabithii" autorstwa: Katherine Paterson w 1977 r.

Książka opowiada o niezwykłe przyjaźni między Jessem i Leslie. Leslie jest nowa w mieście i postanawia się zaprzyjaźnić z Jessem on natomiast na początku nie chce się przyjaźnić z Leslie. Jednak potem przekonuje się do niej i razem odkrywają świat wyobraźni. Odkrywają także Terabithiie (nie jestem pewna czy to się tak odmienia ale mniejsza z tym) magiczną krainę, w której są władcami. Lecz pewnego dnia zdarza się katastrofa i Jesse nie wie co ma zrobić lecz wpada jednak na wspaniały pomysł...Muszę szczerze przyznać, że urzekła mnie ta książka tak samo jak film lecz w filmie są pokazane wszystkie ich wyobrażenia co do Terabithii, a w książce jest opisane jak oni sobie to wszystko wyobrażają i ty sam możesz sobie to też wyobrazić. I, żeby teraz nie było, że ja krytykuje film, bo ja nie krytykuję filmu tylko piszę jaka jest różnica pomiędzy filmem, a książką. Mi podoba się zarówno film jak i książka.
